środa, 25 maja 2016

Babciny jabłkowy "płaszczak" czyli szarlotka-błyskawica//Extremely quick Granny's apple slab pie

Tak mnie niedawno naszła refleksja: ile zawdzięczam moim babciom. Niby jutro Dzień Matki, ale w sumie babcia też mama, tyle, że mamy, więc jakby nie spojrzał jej święto, chociażby pośrednio. Podążając tym krętym tokiem rozumowania doszłam do wniosku, że patrząc długofalowo - wszystko. Gdyby nie babcie, moich rodziców nie byłoby na świecie. Nie byłoby więc i mnie. Gdyby jedna z moich babć nie kochała tak bardzo mocno słodkiej herbaty, ja bym się nie nauczyła jej pić, bo pierwsze moje herbaciane wspomnienie, to właśnie taka mocna, słodka herbata u babci. Gdyby z kolei nie druga babcia i jej ewidentnie najlepszy na świecie kurczak w sosie śmietankowym, pewnie bym nigdy nie wzięła się za gotowanie i tej, pierwszej w sumie mięsnej potrawy w mojej karierze, nie zrobiła samodzielnie. A jeszcze nieśmiertelny, epicki krupnik jednej, orzechowy torcik bez pieczenia drugiej, tysiące innych powodów, bez który bez posiadania moich cudownych babć nie byłabym tym, kim jestem teraz... kurde, babcie są tym największym na świecie dobrem, a często zapominamy o tym by chwycić za słuchawkę i tak bez powodu zadzwonić, dowiedzieć się co u nich...
Nie zamierzam tu moralizować, uczyć ludzi jak mają postępować wobec swoich dziadków, ani prawić wam kazań. Ot, mam wrażenie, że prostota uciekła spod naszych dachów jak przestraszony widokiem człowieka wróbel. Że zwykłe "jak się masz?" urosło do rangi niezwykłego zachowania, a potem, gdy na podniesienie tej słuchawki i zadanie tego najzwyklejszego pytania, jest już za późno...

Na jedną z mych cudownych babć nadszedł jej czas kilka lat temu. Zostało mi po niej mnóstwo miłych wspomnień i żyłka do badań genealogicznych nad rodem, z którego pochodzę. A także bez wątpienia przepis na jedno z najukochańszych ciast mojego dzieciństwa, wręcz idealne na kilkulatka, by go przekonać, że nie tylko drożdżówka i ciastka ze sklepu warto brać do pyszczka.
Szarlotka "płaszczak" - taką bowiem nazwę dostała u mnie w domu i jakoś tak każdemu to podeszło  - jest ekspresowym ciastem z jabłkami. Nie narobisz się za wiele przy niej. Ot, obrać jabłka, pokroić pi razy oko, składniki ciasta połączyć ze sobą wszystkie naraz, ciasto na spód, jabłka do środka, ciasto na wierzch i pieczemy. Tyle. Przygotowań na max. 40 minut. Ale kto by się spodziewał, że płaskie ciasto jakie otrzymamy w rezultacie to kwintesencja smaku szarlotkowego! Żadnych pian z białek, żadnych mas, żadnych galaretek, ulepszaczy, ba! proszku do pieczenia nawet nie ma. Żadnych kruszonek, bo to niepotrzebne. Prostota, mości państwo. Prostota. Tak samo odsuwana ostatnio w kwestii wypieków na plan dalszy, że generalnie na korzyść rozbuchania ozdobami zapomina się o smaku. Dlatego nie wyjdziesz z siebie przy "płaszczaku" ze zmęczenia, aż potem będzie ci się odechciewać próbowania. Zrobisz jak z bicza strzelił i potem z rozkoszą będzie wyjadać po kawałku z blachy, całym pasku na raz (jak to ostatnio zrobił mój mąż), tudzież złapiesz całą, uchowaną połówkę i zjesz ot tak, trzymając z w łapie jak pizzę. Da się. Nie dość bowiem, że ciasto jest ekspresowe, wygodnie płaskie to jeszcze na tyle mocno trzyma się ze sobą, że można jeść bez użycia widelczyka w nieprzyzwoitej wielkości kawałkach.

Sezon na jabłka nawet nie jest na horyzoncie, a szara reneta pojawia się najczęściej w zimie, ale sądzę, że do wyboru na rynku mamy dosyć kwaśnych jabłek, by nie było problemu, gdyby naszła was ochota na ekspresowego, jabłkowego "płaszczaka" mojej babci. A nawet jeśli nie jabłka... zachęcam do użycia wiśni! Truskawek, które już się pojawiają (w potwornej cenie za kilogram, ale jeszcze tydzień, dwa i da się kupować), rabarbaru, które jest teraz i cudownie zgra się z tym ciastem. A jeśli nie świeże, to czemu nie mrożone owoce. Ciasto nie rozmoknie od nich, jedynie nasiąknie smakiem. Tysiąc powodów, by zrobić płaszczaka, ani jednej wymówki by go nie robić. No, pomijając manie alergii i nietolerancji niektórych składników. Tak czy siak leniem nie ma się też co wykręcać. Długi weekend przed nami, sprawcie więc sobie i rodzinie kapitalnego, smakowitego "płaszczaka" i obserwujcie w jakim tempie wam zniknie z blachy.
A dla ciekawych nazwy angielskiej - "slab pie" - chodzi o kształt i płaskość. Nie urasta za bardzo, podobnie do brownie, robi się je w długiej blasze, a kawałki przypominają tabliczki. Lub płytki. A płytki są płaskie... czyli "płaszczak", s'il vous plaît. 

Zadzwońcie potem do babci, powiedzieć jej, że jest najlepsza na świecie. Ot tak;)
I bon appetit... jedziemy z tym koksem:)


Please scroll below for the "red" recipe in english version:)





Składniki:

1-1 i 1/2 kg kwaśnych jabłek (szara reneta, albo inne twarde, kwaśne, jakie dopadniecie)
25dkg masła
1 szklanka kwaśnej śmietany
3 szklanki mąki
15dkg cukru
3 żółtka
Cynamon, imbir, mielone goździki, cukier - do wymieszania z jabłkami 
Cukier puder do posypania

Wykonanie:

Jabłka myjemy, obieramy ze skórki, kroimy na plasterki. Wrzucamy do miski i posypujemy przyprawami i cukrem, w ilości zależnej od tego, jak bardzo jabłka są kwaśne i jak przyprawione lubimy jabłka. Mieszamy wszystko razem, odstawiamy do lodówki.

Rozgrzewamy piekarnik do ok. 200 stopni Celsjusza.

Wszystkie składniki ciasta siekamy nożem na stolnicy, następnie zagniatamy z nich gładkie ciasto.

Kulę ciasta dzielimy na dwie części. 1 część zostawiamy na stolnicy, 2 część owijamy w folię i wkładamy do lodówki.

 Pozostawioną część rozwałkowujemy, wykładamy na prostokątną blachę wysłaną papierem do pieczenia i wsadzamy do piekarnika celem podpieczenia. Wyjmujemy, gdy spód jest złotawy na brzegach i lekko po wierzchu. Podpiekanie zajmuje ok. 15 minut.

Spód wyjmujemy i pozwalamy mu nieco ostygnąć.

Na lekko ciepły spód wykładamy pokrojone jabłka, posypujemy po wierzchu raz jeszcze cynamonem i cukrem.

Część ciasta z lodówki wyjmujemy, rozwałkowujemy i wykładamy na wierzch jabłek, przyklejając starannie boki do boków podpieczonego spodu. Może być ciężko wyłożyć wierzch w całości, więc można sobie poradzić, wykładając go kawałkami, jeden za drugim, byle jabłka były równo przykryte. Po upieczeniu i tak nierówności nie będzie widać.

Gotowe ciasto wkładamy z powrotem do piekarnika i pieczemy aż do wyzłocenia góry.

Wyciągamy z piekarnika, lekko studzimy i jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.

Serwujemy w całej jego prostocie, bez dodatków, lub ewentualnie z kulką lodów waniliowych. 

Smacznego!

--------------------------------------------------------------------------------------------

Ingredients:

1 - 1 and 1/2 kg sour apples (Granny Smith will do nicely)
250g of butter
1 cup of sour cream
3 cups of all-purpose flour
150g of sugar
3 egg yolks
Powdered cinnamon, powdered ginger, crushed cloves, sugar - to mix with apples
Caster sugar for sprinkling


The making of:

Wash and peel the apples, then chop them on smaller slices. Put the slices into a bowl and mix with spices and sugar, in the amount that suits you best. Mix it all together and put the bowl into the fridge.

Preheat the oven to ca. 392 degrees Fahrenheit.

Chop all the dough ingredients together with a sharp knife to mix them, then kneed by hand so the dough formed a ball.

Divide the ball into two parts. One of them  put into the foil and put into the fridge, the second one will be the one you will be working on now.

Roll the dough, put it on the rectangular baking pan (which has also a sheet of baking paper on the bottom), and put into the oven to pre-bake it. Remove the dish, when the dough is slightly golden on the sides and on the top. Pre-baking takes around 15 minutes, but check it regulary not to overbrown the pie crust.

When ready, remove the pan from the oven, and let the pie cool a bit.

Put the chopped apples with spices onto pre-baked pie, and add a little more sugar and cinnamon on the top.

Remove the remaining dough from the fridge, roll it and put the sheets of dough onto the apples, pressing the sides to a previously baked pie crust. If you have troubles to move it in one piece, do not fret. You can put it on in smaller pieces, putting them one next to the other to cover the apples. Possible roughness of the top surface will not be visible after baking is finished.

Put the finished slab pie into the oven and bake until golden.

Remove from the oven, cool it a bit, and sprinkle the top with a caster sugar.

Serve simply, as it is, or with a scoop of vanilla ice-cream.

Cheers!